Gala DSF Kickboxing Challenge
Fundacja Mistrzom Sportu
Creative Green

GŁÓWNI PARTNERZY
Quanta cars
Fight Time
Gorący potok
Masters
DuoLife

PARTNERZY

"Nadzieja Polskiego Związku Kickboxingu": Oskar Zawiślak, 13-krotny Mistrz Polski Light Contact i Pointfightin

26.07.2019
"Nadzieja Polskiego Związku Kickboxingu": Oskar Zawiślak, 13-krotny Mistrz Polski Light Contact i Pointfightin
"Nadzieja Polskiego Związku Kickboxingu": Oskar Zawiślak, 13-krotny Mistrz Polski Light Contact i Pointfightin
Redakcja: Po sukcesach w krajowych zawodach przygotowujesz się do Mistrzostw Europy Juniorów w Gyor na Węgrzech. W Mistrzostwach Polski zdobyłeś łącznie 13 złotych medali w dwóch formułach, masz duże doświadczenie w turniejach rangi MŚ i ME, ale wciąż brakuje medali.

W kadetach i juniorach 7-krotnie zwyciężałem w MP w pointfightingu i 6 razy stawałem na najwyższym stopniu podium wersji light contact. Precyzując, osiem wywalczyłem w kategorii kadetów, a pięć w rywalizacji juniorskiej. Zaczynałem w 2013 roku od dość niskiej wagi, dziś startuję w limicie 69kg. Jeśli chodzi o Mistrzostwa Europy, wystąpię już po raz czwarty. Debiutowałem w 2013 roku w Krynicy-Zdroju, w 2015 uczestniczyłem w zawodach w San Sebastian oraz dwa lata później w Skopje. W debiucie w ME, w Krynicy, przegrałem pierwszą walkę z rywalem z Węgier, późniejszym złotym medalistą. W drużynówce w pointfightingu minimalnie o brązowy medal przegraliśmy z Bułgarami i zajęliśmy 4 miejsce. Po ME w Hiszpanii czułem ogromny niedosyt, ponieważ walczyłem w light contact o brąz z przeciwnikiem z Włoch, który decydujący punkt wywalczył w ostatniej akcji. Niestety uplasowałem się tuż za podium. Nie powiodło mi się także w Macedonii, tak więc cel cały czas pozostaje ten sam - medal ME i MŚ. W młodszych grupach wiekowych rywalizowałem 3-krotnie w Mistrzostwach Świata - w Rimini, Dublinie i Lido di Jesolo. Na największych zawodach walczy czołówka światowa, m.in. Włosi, Węgrzy, Anglicy i tak naprawdę jeden błąd decyduje o wyniku. W międzynarodowych imprezach mistrzowskich najczęściej dotychczas zatrzymywałem się tuż przed podium. Znacznie lepiej spisywałem się na Pucharach Świata, gdzie zdobywałem srebrne i brązowe krążki.

W PŚ łatwiej o medale, gdyż jest inna, słabsza obsada, czy decydujące są zupełnie inne kwestie?

Trzy razy startowałem w Austrian Classics i raz w Hungarian World Cup. Z Austrii zawsze przywoziłem medal: srebro w 2016 i 2019 roku oraz brąz w 2017. Jeśli przegrywałem to tylko z zawodnikami z Węgier i Włoch. Przed dwoma i trzema laty byli to akurat kickboxerzy, z którymi spotykałem się co roku na ME i MŚ. Z Włochem Manuelem Petralią walczyłem 3-krotnie i za każdym razem minimalnie on zwyciężał. Również Węgier Lajos Fesu często był faworytem w mojej kategorii. Po zwycięstwie w Lido di Jesolo w 2018 roku w pierwszej walce w Lido z miejscowym zawodnikiem, w następnej trafiłem na Lajosa, który później sięgnął po złoto.

Pojedziesz na ME do Gyor w roli jednego z kandydatów do podium?

Do Mistrzostw Europy podchodzę z wielkimi nadziejami i liczę na miejsce na podium. To jest sport i wszystko może się wydarzyć. Często jest to również zależne od dyspozycji dnia każdego zawodnika, praktycznie jedna udana akcja potrafi zmienić rezultat walki, więc do samego końca trzeba być na 100 proc. skoncentrowanym. Przygotowując się do turnieju na Węgrzech trenuję 5 razy w tygodniu, a są to kickboxing i taekwon-do w klubie Alien Kick Łódź oraz boks w klubie Shark Łódź.

Rywalizujesz również w taekwon-do?

Tak, walczę w wersji ITF, nieolimpijskiej, lecz w kadrze Polski jeszcze nie jestem, gdyż nie posiadam jeszcze czarnego pasa. A wymogiem jest zdanie egzaminu na odpowiedni stopień. Najważniejszy jest kickboxing, w tym roku zdobyłem Mistrza Polski w pointfightingu i light contact juniorów w kategorii -69kg i zostałem najlepszym zawodnikiem turnieju w tej pierwszej formule. Spróbowałem także swoich sił w full contact na gali "Charakterni Kickboxing Night" w Opocznie. Jeden z zawodników wypadł z karty głównej na dzień przed zawodami, a ja zdecydowałem się go zastąpić. Pewnie zwyciężyłem na punkty 3:0.

Policzyłeś ile pojedynków stoczyłeś od stycznia tego roku?

Dokładnej liczby nie znam, aczkolwiek w Polsce żadnej walki nie przegrałem, natomiast na Pucharze Świata przegrałem tylko w finale. W ogóle jeśli chodzi o polskie maty, ostatniej porażki doznałem w 2017 roku na Mistrzostwach Polski light contact w Rydzynie, gdzie uległem w finale Marcinowi Wągrowskiemu. Inna sprawa, że kilka miesięcy później zrewanżowałem się i zdobyłem Puchar Polski wygrywając z nim w finale. Teraz jestem w okresie mocnego treningu, od połowy lipca mamy dużo zajęć, a niebawem wyjeżdżam na zgrupowanie kadry Polski do Cetniewa, gdzie razem z innymi kadrowiczami będziemy szykować się do ME w Gyor. Na Węgrzech walczyłem już w 2009 roku i to były moje pierwsze międzynarodowe zawody - Puchar Węgier Tokol Cup w Szeged. Zająłem tam 2 miejsce w pointfightingu. Z kolei rok temu walczyłem w Budapeszcie na Pucharze Świata, lecz przegrałem 1 punktem z Grekiem o brązowy medal w tej wersji, a w light contact w pierwszym pojedynku walczyłem ze wspomnianym Manuelem Petralią, z którym po raz kolejny minimalnie przegrałem.

Wspomniałeś o turnieju na Węgrzech sprzed 10 lat. Od kiedy trenujesz kickboxing i w jaki sposób trafiłeś do tego sportu? Dlaczego wybrałeś formuły planszowe?

Swoją przygodę ze sportami walki zacząłem w wieku 6 lat od taekwon-do i kickboxingu. Wybrałem formuły planszowe, bowiem preferuję walkę bardziej techniczną i opartą na dynamice oraz wyczuciu dystansu, co powoduję piękno tych walk. W przeszłości w klubie Alien Kick Łódź trenowali m.in. i odnosili sukcesy na arenach krajowych i międzynarodowych Kasia i Maciek Modrzejewscy, Bartek Wydra, Michał Czerwiński oraz Sebastian Boniuk. Utytułowana Marta Chojnowska prowadzi zajęcia kickboxingu w Łodzi i występuje na galach kickboxingu.

Ile razy wybierany byłeś najlepszym zawodnikiem MP bądź innych zawodów? Co doceniają sędziowie w Oskarze Zawiślaku?

Sześciokrotnie wybierany byłem najlepszym zawodnikiem Mistrzostw Polski. A w kwestii sędziowania w Polsce, np. light contact różni się znacznie od sędziowania tej formuły na świecie, dopuszczalny jest dużo mocniejszy kontakt. Myślę, żę większość moich występów oparta jest na walce nogami i skrótach rękoma, bazuję na szybkości i różnorodności akcji, dlatego myślę, że jestem dość nieprzewidywalnym zawodnikiem.

W tym roku kończysz wiek juniora startem na Węgrzech? To także rozstanie z wagą 69kg, czy w seniorach będziesz walczył w nowej kategorii?

Tak, Mistrzostwach Europy w Gyor będą moim ostatnim występem jako junior i jest to również ostatni start w kategorii do 69kg. Jestem przekonany, że poradzę sobie po przejściu do kategorii seniorskiej, chociaż na pewno będzie dużo ciężej choćby dlatego, że w Polsce - o czym już wspomniałem - dopuszczalny jest dużo mocniejszy kontakt w wersji light contact. Tak więc już wkrótce kibice i rywale zobaczą mnie w wadze -74kg. Za najgroźniejszego rywala uważam Adriana Durmę, który ma na swoim koncie wiele medali MP, jak również z mistrzowskich zawodów międzynarodowych. Adrian preferuję podobny styl walki do mojego, więc nasze walki będą bardzo ciekawe.

Jaki prywatnie jest wielokrotny Mistrz Polski kadetów i juniorów, do jakiej szkoły uczęszczasz i jakie są twoje zainteresowania pozasportowe?

Ten rok, a zwłaszcza ostatnie miesiące, był dla mnie dosyć ciężki ze względu na maturę, którą zdałem i dostałem się na Uniwersytet Łódzki. Będę uczył się na Wydziale Nauk Geograficznych, kierunek turystyka i rekreacja. Są to studia dzienne. A oprócz kickboxingu, interesuję się również piłką nożną. Do tej pory przez wszystkie lata potrafiłem pogodzić obowiązki szkolne z treningami, wyjazdami na zawody itp. Myślę, że dalej dam radę wszystko sobie dobrze rozplanować.

Czym dla Ciebie jest kickboxing?

Kickboxing odgrywa w moim życiu bardzo duża rolę, nauczył mnie samodyscypliny i ciągłe doskonalenie swoich umiejętności. W przyszłości chciałbym zrobić "papiery" instruktora i trenować młodzież. Myślę o pracy w roli szkoleniowca, gdyż kocham to co robię i jak mówiłem z kickboxingiem mam do czynienia od 6. roku życia. Można powiedzieć, że ten sport to większa część mnie, dlatego wiążę przyszłość i niebawem chcę zostać instruktorem kickboxingu. Trenerem w moim klubie jest Jarosław Olczyk, u którego zaczynałem przygodę ze sztukami walk, współpracujemy od wielu lat. Szkoleniowiec bardzo profesjonalnie podchodzi do treningów, motywuję swoich zawodników. Polecam każdemu w dowolnym wieku przyjść na zajęcia i samemu się przekonać, bo naprawdę warto.
WSPÓŁPRACA:
WAKO
WAKO EUROPE
Ministerstwo Sportu i Turystyki
Antydoping
Prawo Sportowe
Fundacja Mistrzom Sportu
SportAccord
IWGA
Fisu
Polski Komitet Olimpijski
Copyright 2014 - 2019 Polski Związek Kickboxingu
Created by: KREATORMARKI.PL