Fundacja Mistrzom Sportu
18.Dywizja Zmechanizowana im. gen. broni Tadeusza
Creative Green

GŁÓWNI PARTNERZY
Quanta cars
Fight Time
Gorący potok
Masters
DuoLife

PARTNERZY

Mistrzostwa Świata w Kickboxingu: Mateusz Kubiszyn i Rafał Gąszczak złotymi medalistami

02.12.2019
Mistrzostwa Świata w Kickboxingu: Mateusz Kubiszyn i Rafał Gąszczak złotymi medalistami
Mistrzostwa Świata w Kickboxingu: Mateusz Kubiszyn i Rafał Gąszczak złotymi medalistami

Wielki sukces reprezentantów Polski w tureckiej Antalyi, gdzie zakończyły się Mistrzostwa Świata w kickboxingu - Mateusz Kubiszyn (kat. -91kg) zwyciężył w formule full contact, a Rafał Gąszczak (+94kg) był najlepszy w kick light. Wicemistrzami zostali Piotr Wypchał (-89kg) i Michał Grzesiak (-94kg) w kick light oraz Tomasz Borowiec (-86kg) w full contact. Biało-Czerwoni zdobyli także 8 brązowych medali w tych dwóch wersjach i pointfightingu.

W sobotnich walkach finałowych Mateusz Kubiszyn (KKS Sporty Walki Poznań) wygrał z Rosjaninem Ianem Petrovichem, a Rafał Gąszczak (Akademia Sportów Walki Knockout Zielona Góra) pokonał Węgra Balzsa Vidę.

- To był mój 4 finał wielkich zawodów międzynarodowych – Mistrzostw Świata lub Europy. W 2015 roku zdobyłem złoto MŚ, w 2016 i 2018 – srebro ME. To były wszystkie sukcesy w wadze -86kg. W finale w Turcji rywalizowałem z rywalem z Rosji, z którym wcześniej nie walczyłem, ale znałem go, bowiem rok temu pokonał Szymka Wąsa podczas ME w słoweńskim Mariborze – mówił pochodzący z Lubaczowa Mateusz Kubiszyn, Mistrz Świata full contact w dwóch kategoriach wagowych.

Znakomicie w Antalyi spisał się również Rafał Gąszczak, dla którego to był drugi finał MŚ w ciągu kilku tygodni. W październiku w Sarajewie wywalczył srebro w formule light contact, w której jest również aktualnym Mistrzem Europy. Przed finałem z przeciwnikiem z Węgier zapowiadał, że interesuje go tylko złoto. – W przeszłości wygrał z Balazse, Vidą w light contact, zaś przegrałem na Pucharze Świata w kick light, ale wtedy jeszcze nie wiedziałem tak naprawdę czym jest międzynarodowy kick light. Do dzisiejszego finału wyszedłem opanowany i głodny zwycięstwa. W light contact zabrakło opanowania, a tutaj wszystko się układało po mojej myśli. Ważne, że nie musiałem walczyć około 23 jak w light contact. W pierwszym finale rywalem był „stary kot” z wieloletnim doświadczeniem, a w kick light Węgier w podobnym wieku. Od początku prowadziłem i kontrolowałem pojedynek – powiedział zielonogórzanin.

Z sukcesów obydwu złotych medalistów Mistrzostw Świata 2019 bardzo cieszyli się trenerzy reprezentacji kick light Przemysław Zaborowski (prowadzi reprezentację z Przemysławem Ziemnickim) i full contact Radosław Laskowski (tworzy duet szkoleniowców z Wojciechem Kiersteinem), który jest jednocześnie trenerem klubowym Mateusza Kubiszyna w KKS Sporty Walki.

- Rafał kontrolował od początku walkę i miał przewaga kilku punktów. Nasz reprezentant był bardzo skoncentrowany i pewny siebie, a jego występ bardzo przemyślany. Na początku drugiej rundy kontuzja nosa nie pozwoliła Węgrowi kontynuować pojedynku. Cieszę się, że bo mamy jedno złoto, dwa srebra i cztery brązy – przyznał Patryk Zaborowski, zaś Radosław Laskowski mówił: - Mateusz zawalczył bardzo mądrze, zdobył prowadzenie i utrzymywał korzystny wynik, a w sytuacji kiedy Rosjanin zdobył punkt, natychmiast rewanżował się tym samym. Walka finałowa przypominała trochę mecz szachów. Cieszę się podwójnie bo Mateusz to zawodnik KKS Sporty Walki Poznań.

Rok temu Mateusz Kubiszyn walczył na Gali Finałowej ME w Mariborze, a tym razem tego zaszczytu zastąpił Tomasz Borowiec (Waleczna Lubelszczyzna). Co ciekawe obaj Polacy mieli tego samego rywala w -86kg – Rosjanina Vladislava Revetskiego. Niestety znów górą okazał się przeciwnik.

- Zacząłem turniej od ćwierćfinałowego zwycięstwa z Bułgarem Georgi Manovem, 2-krotnym Wicemistrzem Świata Juniorów, który był wyższy o głowę ode mnie. Trafiałem go i w drugiej rundzie był liczony. Walkę rozwiązałem pomysłem i konsekwentnie realizowałem zamierzenia taktyczne. Półfinał to był ciężki pojedynek ze świetnym Kazachem Mukagali Uralbayevem. Całą walkę przegrywałem na punkty, a w ostatnich sekundach dałem z siebie wszystko i wygrałem. Bardzo dużo zdrowia zostawiłem w ringu, mocno mnie porozbijał. Finał przegrałem z broniącym tytułu Rosjaninem i aktualny Mistrzem Europy. Zabrakło precyzji w złapaniu go na kontrę z prawej ręki. Miałem już kończyć starty z racji wieku, ale dostałem taki bodziec i jestem tak zdeterminowany, chcę za wszelką cenę pokonać Revutskiego na ME w 2020 roku – powiedział 36-letni Tomasz „Profesor” Borowiec, na co dzień trener w Walecznej Lubelszczyźnie. Wcześniej startował w MŚ i ME, ale bez medali.

- Mam nadzieję, że na stare sportowe lata stanę na podium w Antalyi. Z pewnością to byłaby także dodatkowa motywacja dla młodzieży, którą w Walecznej Lubelszczyźnie trenujemy wraz z Tomaszem Iwaniakiem – stwierdził w niedawnym wywiadzie dla Polskiego Związku Kickboxingu.

- Tomek Borowiec zawalczył cudownie w Turcji. Teraz możemy gdybać, ale uważam, że walcząc w finale normalnie w warunkach finały, a nie przed północą na gali, miałby większe szanse. Pod koniec był liczony, a zaraz po tym huknął prawym prostym tak, że zachwiało Rosjaninem. Dwa-trzy centymetry niżej i znokautowałby oponenta – powiedział Radosław Laskowski.

W kick light srebrne krążki wywalczyli kolejni znakomici polscy kickboxerzy, broniący tytułów Mistrzów Świata z Budapesztu z 2017 roku Piotr Wypchał i Michał Grzesiak. W finałach obaj przegrali minimalnie, niejednomyślnie – z Chorwatem Luką Zuljeviciem i Łotyszem Reinisem Porozovsem.

- Niestety przegraliśmy walki o złote medale przez wskazania. Finał z udziałem Piotra Wypchała był bardzo wyrównany. Piotrek miał ograniczone możliwości w związku z kontuzją i ciężko nam było zaplanować taktykę uwzględniając sprawną jedną nogę. Wielkie słowa uznania za serce do walki i nieustępliwość mimo przegranej 1:2. W odmiennej z kolei sytuacji znajdował się Michał Grzesiak, który od początku kontrolował walkę nawet różnicą 15 punktów. W ostatniej rundzie zawalczył zbyt asekurancko, a rywal rzucił się na niego. Przed tym zabrali Michałowi punkty za rzekome uderzenie w krocze i atak głową – ocenił trener Patryk Zaborowski.

Od początku tureckich zawodów utytułowany krakowianin Piotr Wypchał borykał się z kontuzję mięśnia dwugłowego. Tytuł wicemistrzowski jest wielkim osiągnięciem. – W finale nie mogłem wyprowadzać wysokich kopnięć, a rywal był bardzo mocny – ubiegłoroczny Mistrz Europy low kick i aktualny Wicemistrz Świata low kick. Zabrakło prawej nogi, w której na drugim rozruchu w Turcji naderwałem dwugłowy uda. Zrobiłem wszystko, żeby wygrać i dwie walki do finału przewalczyłem i zwyciężyłem, w finale zabrakło naprawdę niewiele. O minimalnej przegranej zadecydowała końcówka. Szkoda, bo wiem, iż tytuł był w zasięgu ręki mimo mojej kontuzji.

Brązowe medale MŚ 2019 zdobyli: full contact - Karolina Mośko (-48kg, KKS Sporty Walki Poznań), Kamila Bałanda (-65kg, Champions Gdańsk) i Karolina Dziedzic-Gruszowska (-70kg, Diament Pstrągowa), kick light - Adrianna Dworniak (-60kg, KT Legia Warszawa), Paulina Stenka (-70kg, KTS-K GOSRiT Luzino) i Natalia Panas (+70kg, Palestra Warszawa) oraz Roger Garbaczewski (-79kg, TKKF Siedlce), pointfighting (trenerem kadry jest Bartosz Baczyński) – Patrycja Jaworska (+70kg, KS X Fight Piaseczno).

- W ćwierćfinale fajnie poszła mi walka z Rosjanką Ponomarevą. Celniej trafiałam i udało mi się ja zdominować w końcówce. Niemka Zimmermann za to była dla mnie strasznie niewygodna. Boczna pozycja i do tego odwrotna, leworęczna. Przez całą walkę szukałam sposobu jak sie do niej dobrać, były dobre momenty, ale niestety to nie wystarczyło. A co do kategorii -65kg to poniekąd powrót na stare śmieci – powiedziała Kamila Bałanda.

Po swoim debiutanckim występie w kick light w MŚ Seniorek bardzo szczęśliwa była Paulina Stenka: - Osiągnęłam cel, jakim był medal. Jednakże moim marzeniem jest stanąć znów tak jak w zeszłym roku, gdy wywalczyłam Mistrzostwo Świata Juniorów, na najwyższym podium i usłyszeć hymn naszej ojczyzny i będę do tego dążyć. W Antalyi pokonałam Węgierkę Boros, z którą wygrałam także na PŚ w Austrii. W półfinale z Turczynką Keles starałam się wyczekiwać i w odpowiednim momencie zaatakować. Nie udało się zwyciężyć, jednak jestem zadowolona ze swojej postawy.

Brąz zdobyła także Natalia Panas, która w półfinale przegrała z Włoszką Compagno, której uległa również w finale ME 2018. – Po solidnych przygotowaniach zawalczyłam z nią lepiej, ale czegoś zabrakło do sukcesu. Ciążyła na mnie duża presja i czuję, że po prostu jej nie udźwignęłam. Wiem, że do Turcji wrócę po to, czego trenera nie udało się zdobyć, oby tylko zdrowie dopisało.

Na miejscach 5-8 sklasyfikowani zostali: full contact -52kg Sylwia Lewandowska, -60kg Emilia Czerwińska, -57kg Damian Roll, -75kg Tomasz Przybylski, -81kg Robert Krasoń, +91kg Oskar Skupień, w kick light -74kg Mateusz Kowalski, -84kg Kacper Frątczak, w pointfightingu -55kg Malwina Strzelecka, -89kg Jakub Kalinowski oraz -84kg Piotr Maślanka w weteranach.

W tureckiej Antalyi Polski Związek Kickboxingu reprezentowali także sędziowie Krzysztof Żychliński, Ryszard Zawistowski, Krzysztof Kacperski i Janusz Wielgosz, a przedstawicielką WAKO jest Katarzyna Kociszewska-Palacz. Kierownikiem polskiej reprezentacji był Wojciech Kierstein.
WSPÓŁPRACA:
WAKO
WAKO EUROPE
Ministerstwo Sportu
Antydoping
Prawo Sportowe
Fundacja Mistrzom Sportu
SportAccord
IWGA
Fisu
Polski Komitet Olimpijski
18.Dywizja Zmechanizowana im. gen. broni Tadeusza Buka
Copyright 2014 - 2019 Polski Związek Kickboxingu
Created by: KREATORMARKI.PL