Fundacja Mistrzom Sportu
18.Dywizja Zmechanizowana im. gen. broni Tadeusza
Creative Green

GŁÓWNI PARTNERZY
Quanta cars
Fight Time
Gorący potok
Masters
Voytex

PARTNERZY

"Nadzieja Polskiego Związku Kickboxingu" - Paulina Stenka, Mistrzyni Świata Juniorek i brązowa medalistka MŚ

06.12.2019
"Nadzieja Polskiego Związku Kickboxingu" - Paulina Stenka, Mistrzyni Świata Juniorek i brązowa medalistka MŚ
"Nadzieja Polskiego Związku Kickboxingu" - Paulina Stenka, Mistrzyni Świata Juniorek i brązowa medalistka MŚ


Redakcja: Po siedmiu latach treningów w sportowym dorobku pochodzącej z Kębłowa (Pomorskie) Pauliny Stenki są medale Mistrzostw Świata i Europy Juniorów, a niedawno w debiucie w MŚ Seniorów wywalczyłaś brązowy medal. W jakich okolicznościach rozpoczęłaś karierę kickboxerską?

Paulina Stenka: Zaczęłam trenować w wieku 11 lat jako uczennica Szkoły Podstawowej w miejscowości Luzino w powiecie wejherowskim. Zajęcia prowadził mój trener Rafał Karcz, z którym do dziś świetnie mi się współpracuje. Od zawsze interesowałam się sztukami walki i za namową kolegów, którzy wtedy ćwiczyli w Luzinie, zdecydowałam pójść się na pierwszy trening. Ważnym "elementem" do przekonania kogoś, aby zaczął uprawiać jakąkolwiek dyscyplinę sportu, nie tylko kickboxing, jest osoba trenera, jego postawa i zachowanie oraz to, w jaki sposób prowadzi zajęcia treningowe. W wieku 11 lat za każdym razem cieszyłam się, że mogę przyjść na trening, aby nauczyć się nie tylko sztuki walki, ale także poznać nowe osoby i pochwalić się szkoleniowcowi z "piątki" w szkole. Mój trener zawsze miał dobre podejście do dzieci i młodzieży, potrafił nas czymś zainteresować - nowe kopnięcia, czy techniki ręczne i nigdy nie jest nudno. W moim przypadku Rafał Karcz długo nie musiał mnie przekonywać do trenowania kickboxingu, już po pierwszym treningu wiedziałam, że chcę to robić.

W tamtym czasie trenowałaś i jeździłaś na zawody szkolne w innych dyscyplinach?
Od czwartej klasy szkoły podstawowej uczęszczałam na SKS-y (Szkolny Klub Sportowy) w siatkówce, piłce nożnej i regularnie pływałam na basenie. Uczestniczyłam w zawodach szkolnych w siatkówce, piłce nożnej oraz koszykówce.

Kontynuujesz rodzinne tradycje sportowe? A może inni znani sportowcy pochodzą z Kębłowa, Luzina lub okolic?
Sport zawsze miał ważne miejsce w mojej rodzinie, a rodzice bardzo stawiali na na to, aby ich dzieci były aktywne fizycznie. Za czasów szkolnych moja mama była lekkoatletką, która praktycznie wygrywała wszystkie biegi, natomiast tata rekreacyjnie grał w piłkę nożną. Dwaj starsi bracia od najmłodszych lat trenują piłkę nożną w barwach GOSRiT Luzino. Natomiast ja zaraziłam kickboxingiem młodszą siostrę. Zaczęła trenować w wieku 7 lat i jest aktualną Mistrzynią Polski w pointfightingu w kadetkach starszych. Zdobyła też złoto i brąz Pucharu Polski.

Wspominałaś, że najpewniej czujesz się w kick light i light contact, a co z pointfightingiem? Pamiętasz swoje pierwsze, lokalne zawody?
Tak to prawda, bardziej pewnie czuję się formułach ciągłych, jednakże nie zamierzam przestać w startowaniu w pointfightingu. Od pointfightingu wszystko się zaczęło, mam go w sercu, i w tej formule zdobywałam pierwsze medale. Pamiętam bardzo dobrze moje pierwsze zawody w Ciepłowodach, byłam bardzo ciekawa wszystkiego, ale raczej stres przeważał nad ciekawością. Byłam tak zestresowana jak na egzaminie na prawo jazdy, nogi mi się trzęsły, nie wiedziałam co się dzieje. Kiedy wyszłam na matę do pierwszego uderzenia, ten stres zniknął i zostało mi to do dziś. Na wspomnianych zawodach wywalczyłam pierwsze miejsce w pointfightingu, wygrywając 2 walki.

Co uważasz za swój pierwszy sukces w kickboxingu? Kiedy po raz pierwszy startowałaś poza granicami Polską?
Moim pierwszym sukcesem było miejsce na najwyższym stopniu podium w debiucie w kickboxingu. Po raz pierwszy za granicą startowałam w Niemczech w miejscowości Hagen. Najbardziej zaskoczyło mnie, że na jednych zawodach może rywalizować tak wiele osób różnych narodowości oraz, że został odegrany każdy hymn danego kraju. Jak najbardziej turniej zaskoczył mnie pozytywnie, nie mam negatywnych wspomnień z tego wyjazdu.

Wracając do Kębłowa, Luzina, Wejherowa – czy w szkole uczycie się języka kaszubskiego, albo są przedmioty związane z Kaszubami? W jaki sposób w sporcie utrzymujecie tradycje swojego regionu?
Od szkoły podstawowej aż do średniej można było zapisać się na dodatkowe zajęcia z języka kaszubskiego oraz kółka kaszubskie, gdzie wykonywano wzory regionalne na chustach lub uczono o historii Kaszub. Podczas zawodów w naszym regionie zawsze staramy się jak najbardziej promować tradycję związane z Kaszubami, np. za 1. miejsce w Pucharze Pomorza zawodnik otrzymywał diabelskie skrzypce, które są charakterystyczne w tradycji kaszubskiej. Ja również takie posiadam.

Po ukończeniu szkoły średniej w Wejherowie przeniosłaś się na studia do Gdańska?
Rozpoczęłam studia na Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku na kierunku wychowanie fizyczne. Zamierzam w przyszłości zostać nauczycielką w-fu, ale również chcę pracować jako trenerka kickboxingu. Pomimo że na studia dojeżdżam ponad godzinę, nie koliduje mi to z treningami, jestem w stanie pogodzić naukę w szkole wyższej z kickboxingiem. Na tej samej uczelni studiują także inni reprezentanci w kickboxingu Aleksandra Mądraszewska i Mateusz Dymek.

Prowadzisz statystyki, ile walk wygrałaś, przegrałaś, w ilu turniejach zwyciężyłaś? Jakie trzy walki zapisałabyś jako najlepsze?
Niestety nigdy nie prowadziłam statystyk, a jeśli chodzi o najlepsze pojedynki, wymieniłabym: ćwierćfinał na Mistrzostwach Świata Seniorów 2019, finał Mistrzostw Świata Juniorów 2018 i moją pierwszą walkę na zawodach w 2012 roku. Od razu dodam, że w każdej walce staram się dać z siebie wszystko. Moim największym atutem na macie jest na pewno wzrost, często jestem wyższa, mam też lepszy zasięg rąk i nóg od przeciwniczek. Również mam bardzo dobre wyczucie czasu i celność.

Starty juniorskie zakończyłaś rok temu po bardzo udanych MŚJ w Lido di Jesolo, gdzie wywalczyłaś m.in. złoto w kick light. To był najtrudniejszy międzynarodowy turniej?
Tak, ostatnim występem juniorskim były Mistrzostwa Świata we Włoszech. Na pewno przejście z wieku juniorskiego do seniorskiego jest bardzo dużą zmianą. U kobiet w seniorach można startować aż do 36. roku życia. Jeśli chodzi o MŚJ 2018, wątpienia są na drugim miejscu pod względem skali trudności. Jeszcze większym wyzwaniem były niedawne Mistrzostwa Świata Seniorów w Turcji. Nie sądziłam, że uda mi się zdobyć brązowy medal. Co do zagranicznych rywalek, do czołówki zaliczają się m.in. Węgierki, Włoszki i Czeszki.

W debiucie w MŚJ, mając 18 lat, sięgnęłaś po złoty krążek. Dlatego wcześniej nie uczestniczyłaś w MŚ Kadetów i Juniorów?
To mój największy sukces i spełnione marzenie, co cieszyły szczególnie ze względu na ostatni rok w juniorach. Wcześniej nie startowałam w zawodach tej rangi, ponieważ nie byłam na tyle doświadczona i przygotowana sportowo.

W Mistrzostwach Europy Juniorów zdobyłaś brąz w light contact i kick light. Co zadecydowało o półfinałowych porażkach?
O moich przegranych przesądziły umiejętności przeciwniczek, były bardzo dobrze wyszkolone technicznie i szybsze od mnie. Niestety nie miałam okazji w następnym roku zrewanżować się im, chociaż chciałam takich walk. Wciąż się rozwijam i mogłabym porównać jaki progres nastąpił w ciągu ostatnich miesięcy.

Planujesz zmianę kategorii wagowej, czy jednak w plusie byłoby mniej rywalek i czasem tylko 1-2 walki, a może ciężko byłoby walczyć z wyższymi i cięższymi rywalkami?
Z pewnością trochę ciężej byłoby walczyć z wyższymi i cięższymi przeciwniczkami, jednakże nie uważam, że nie ma mowy o walce w plusie. Nie zamierzam jednak zmieniać kategorii, bardzo dobrze czuję się w wadze -70 kg i zamierzam jeszcze przez kilka lat w niej startować.

Rok temu mówiłaś o chęci przejścia do formuł ringowych. Jak na dziś to wygląda?
Cały czas nad tym pracuję, lecz sądzę, że nie jestem jeszcze psychicznie nastawiona na walkę w formule ringowej.

Wspominałaś o zainteresowaniu biologią, muzyką, malarstwem. Chodzisz na zajęcia dodatkowe, czy po prostu sama czytasz, oglądasz, grasz na instrumentach, malujesz?
W rozwijaniu zainteresowania biologią pomagają studia, bowiem mam zajęcia z biologii, anatomii, a w przyszłym semestrze dodatkowo antropologia i biochemia. Dzięki temu rozszerza się moja wiedzę w tej dziedzinie. Jeśli mam czas - maluję dla siebie, zazwyczaj są to portrety lub krajobrazy. Niestety nie gram na żadnym instrumencie, ale lubię posłuchać dobrej muzyki.

Jak układa się współpraca z Rafałem Karczem, jak scharakteryzowałabyś tego trenera?
Mam bardzo dobry kontakt z moim trenerem, dobrze się dogadujemy, zawsze mogę na niego liczyć, pomoże nawet w drobnej sprawie. Jest nie tylko wzorem do naśladowania, ale także w moich oczach przyjacielem i opiekunem.

Czy wzorujesz się na bardzo utytułowanej na krajowych i międzynarodowych arenach Dorocie Godzinie?
Tak, nadal wzoruję się na Dorocie Godzinie, chociaż już nie startuje w kickboxingu. Ale cały czas nim żyje, prowadzi treningi, organizuje obozy itp., a w międzyczasie opiekuje się dzieckiem. Uważam, że jest niesamowita, jednakże są również inne Polki, które podziwiam np. Iwona Nieroda, Paulina Jarzmik, Kamila Bałanda.

Rok temu dostałaś nagrodę “Heros” Polskiego Związku Kickboxingu. Czy wygrywasz też w lokalnych, wojewódzkich plebiscytach sportowych?
Z tej nagrody jestem najbardziej dumna i ma swoje specjalne miejsce na półce w domu. W plebiscytach wojewódzkich, powiecie wejherowskim i gminie Luzino również zwyciężam w plebiscytach, otrzymuję stypendia sportowe, które bardzo pomagają i motywują do dalszego rozwoju.
WSPÓŁPRACA:
WAKO
WAKO EUROPE
Ministerstwo Sportu
Antydoping
Prawo Sportowe
Fundacja Mistrzom Sportu
SportAccord
IWGA
Fisu
Polski Komitet Olimpijski
18.Dywizja Zmechanizowana im. gen. broni Tadeusza Buka
Centralny Ośrodek Sportu
Copyright 2014 - 2022 Polski Związek Kickboxingu
Created by: KREATORMARKI.PL