Fundacja Mistrzom Sportu
18.Dywizja Zmechanizowana im. gen. broni Tadeusza
Creative Green

GŁÓWNI PARTNERZY
Quanta cars
Fight Time
Gorący potok
Masters
DuoLife

PARTNERZY

"Nadzieja Polskiego Związku Kickboxingu" – Krystian Rzepka, Mistrz Europy i brązowy medalista MŚ Juniorów

18.11.2019
"Nadzieja Polskiego Związku Kickboxingu" – Krystian Rzepka, Mistrz Europy i brązowy medalista MŚ Juniorów
"Nadzieja Polskiego Związku Kickboxingu" – Krystian Rzepka, Mistrz Europy i brązowy medalista MŚ Juniorów
Redakcja: Kondycja jest jednym z twoich atutów w kickboxingu? Pytam, bo startujesz, m.in. wraz z rodziną, w zawodach triathlonowych składających się z pływania, biegu i jazdy rowerem, np. w Brodnicy.

Krystian Rzepka: Z pewnością kondycja jest jedynym z moich ważniejszych atutów w kickboxingu, ale nie zapominałbym o nieprzewidywalności, którą mój styl się charakteryzuje i sercu do walki. A zdaniem trenera reprezentacji light contact Tomasza Janowicza właśnie tymi cechami popisałem się na Mistrzostwach Europy na Węgrzech i ubiegłorocznych Mistrzostwach Świata we Włoszech.

W której z tych trzech powyższych dyscyplin triathlonowych czujesz się najmocniejszy?
Startowałem w triathlonie z rodziną raczej dla możliwości fajnego spędzenia czasu razem i nie patrzyłem na te zawody jako coś, co chciałbym wygrać. To po prostu rozrywka związana z uczestnictwem w fajnym wydarzeniu. Jeśli miałbym wybierać, najmocniejszy czuję się w jeździe na rowerze, ale w sztafecie mama startowała w tej konkurencji, a ja biegłem. Raz zdarzyło się, że wystartowałem w biegu ulicznym w wyższej kategorii wiekowej, od 20. roku życia, ponieważ w zawodach pod nazwą “VII Dycha Anny Wazówny” w Brodnicy niepełnoletni mogli stanąć do rywalizacji tylko za zgodą rodziców.

Jak zaczęła się twoja przygoda ze sportem w miejscowości Wielki Głęboczek? Czy kontynuujesz sportowe tradycje rodzinne?
Sportami interesowałem się od zawsze, a zwłaszcza sportami walki w Głęboczku. Wszystko zaczęło się od poznania kolegi Kamila Wiśniewskiego, który w tamtym czasie trenował w Kurzętniku ze swoim wujkiem, utytułowanym i doświadczonym zawodnikiem klubu Zamek Expom Wojtkiem Wiśniewskim

Dlaczego wybrałeś kickboxing akurat w Kurzętniku?
Wybrałem kickboxing w Kurzętniku właśnie dlatego, że poznałem wcześniej wspomnianego Kamila. To on namówił mnie do trenowania tego sportu. Z tego co się orientuję był to najlepszy klub sportów walki w mojej okolicy.

Ile razy w tygodniu dojeżdżasz na treningi prowadzone przez trenera Leszka Jobsa w Kurzętniku?
W Kurzętniku trenuję 3 razy w tygodniu, ale poza kickboxingiem mam również zajęcia z filipińskiej sztuki walki Doce Pares z elementami escrimy i to są kolejne 3 treningi.

Jak łączysz sport z nauką w szkole mundurowo-logistycznej w Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Brodnicy?
Z nauką nigdy nie miałem problem, ponieważ jestem dość pilnym uczniem na lekcjach. Kiedy muszę mocniej przysiąść nad jakimś tematem, dodatkowo uczę się w aucie jeżeli jadę na kickboxing, a gdy wybieram się na Doce Pares – wówczas w pociągu.

Zdobywasz medale w barwach miejscowości Kurzętnik w województwie warmińsko-mazurskim, a pochodzisz z gminy Brzozie w kujawsko-pomorskim. Czy w związku z tym nie masz czasem problemów np. z uzyskaniem nagrody czy stypendium? Które województwo bardzo docenia twoje sukcesy?
Nigdy nie miałem problemu z uzyskaniem stypendium od gminy Kurzętnik i w ostatnich latach zacząłem też czerpać korzyści z bycia mieszkańcem-sportowcem gminy Brzozie. Jeżeli miałbym wybrać województwo, które bardziej docenia sukcesy to powiedziałbym, że warmińsko-mazurskie. Zostałem wyróżniony na Gali Warmii i Mazur.

Czy prowadzisz spis swoich walk kickboxerskich, ile stoczyłeś oficjalnych pojedynków w poszczególnych formułach?
Spisu walk niestety nie prowadzę. I teraz żałuję, bo dopiero niedawno uświadomiłem sobie, że mogłaby to być fajna pamiątka.

Po zwycięstwie w Mistrzostwach Europy Juniorów light contact wspomniałeś, że najbliższe tobie są dwie formuły: wymieniona i full contact? Jakie są różnice w walce na planszy i w ringu?
Najbliższe są mi light i full contact, ponieważ - jak się nie mylę - to są podstawy kickboxingu i w tych formułach po prostu czuję się bardzo swobodnie. Walka na planszy i w ringu są całkowicie inne, to dwa różne środowiska. W ringu czujemy się bardziej jakby to powiedzieć "zaszczuci", oczywiście jeżeli można użyć takiego określenia. Jesteśmy sami praktycznie zamknięci na tym skrawku naszego pola bitwy i musimy bardziej uważać, gdyż tu sędzia nie przerwie walki z powodu zbyt mocnego ciosu. W ringu chodzi o te właśnie mocne ciosy i uderzenia. Na macie jest wręcz odwrotnie, jeżeli czujemy, że ktoś napiera zawsze można uciec z pola rywalizacji. Są za to rzecz jasna odejmowane punkty, ale sam ten fakt zmienia walkę. Poza tym też jest ograniczona siła uderzeń, co trochę komplikuje sprawę mocniejszym fizycznie zawodnikom.

W ubiegłym roku zdobyłeś brąz Mistrzostw Świata Juniorów w light contact. Jak wspominasz turniej i poszczególne walki we Włoszech?
Zawody w Lido di Jesolo wspomina naprawdę nieźle, tylko był problem z zaduchem na matach. Do tego doszedł stres związany z międzynarodowym debiutem i nie mogłem wtedy wręcz oddychać w hali. Pierwsza walkę stoczyłem z reprezentantem Włoch. Stres i emocje były ogromne, ponieważ to gospodarz, ale udało mi się go zdominować już w 2 rundzie. Następnie walczyłem z zawodnikiem ze Szwajcarii. Rywal był wyższy i zdecydowanie cięższy, zapewne musiał dużo zrzucać aby osiągnąć limit kategorii 79kg. Przyjąłem kilka mocniejszych ciosów, lecz po kilku trafnych wskazówkach trenera Tomasza Janowicza, to ja wyszedłem zwycięsko z tej walki. Stawką kolejnego pojedynku było wejście do strefy medalowej i w nim musiałem się zmierzyć z rosyjskim kickboxerem. Tę walkę wygrałem w 3 rundzie przed czasem.

Trener klubowy Leszek Jobs opowiadał, że jeszcze kilka sekund przed końcem prowadziłeś w walce półfinałowej i jedną nogą byłeś w finale.
Zgadza się, na 2 sekundy przed zakończeniem pojedynku wygrywałem 2:1 z przeciwnikiem ze Słowenii, ale w ostatniej chwili ten doświadczony i utalentowany chłopak trafił mnie kopnięciem na głowę. Ostateczny wynik 2:1 dla niego.

Czy latem tego roku jadąc na Mistrzostwa Europy do Gyor czułeś się faworytem wagi -79kg? Miałeś całkiem nowych rywali na Węgrzech?
Przed turniejem w Gyor czułem, że mogę coś osiągnąć, ale nie nastawiałem się na pierwsze miejsce. Byłem po kontuzji, miałem złamaną stopę i dwa miesiące nie trenowałem. Mój powrót do treningów zbiegł się ze zgrupowaniem kadry narodowej. A co do przeciwników na Węgrzech, w zdecydowanej większości były to nowe osoby, jedynie powtórnie rywalizowałem i znów wygrałem z rywalem z Rosji.

W tym roku zdobyłeś trzy tytuły Mistrza Polski juniorów – w light i full contact oraz kick light. Które zawody były najtrudniejsze?
Najtrudniejszy turniej to był zdecydowanie full contact w Swarzędzu koło Poznania. Finałową walkę musiałem stoczyć z Norbertem Kuszem, dziś moim bardzo dobrym przyjacielem z kadry light contact. Chciałem mu naprawdę podziękować, bo pomimo tego że z nim wygrałem, umiał się zachować po prostu jak człowiek i zaprzyjaźniliśmy się. Sądzę, że bez niego nie udałoby mi się osiągnąć sukcesu w Gyor, ponieważ mocno wspierał mnie w trakcie mistrzowskich zawodów. Motywował mnie, namawiając do pójścia do przodu i rywalizowania do ostatniej sekundy.

W zawodach full contact w Swarzędzu startowałeś w niższej kategorii do 75kg, co oznacza, że musiałeś zbijać kilka kilogramów.
Tak, wtedy musiałem zbijać do 75kg i to w dość szybkim czasie, co sprawiło mi mały problem. Na co dzień ważę w granicach od 79 do 81kg.

W wersjach light contact i kick light też byłbyś gotowy walczyć w niższych kategoriach?
W tych dwóch formułach czuję się dobrze w moim limicie -79kg i w tej kategorii raczej mam zamiar zostać. Jedyne zmiany, jakie mógłbym zaakceptować to o kategorię w górę, ale obecnie też tego nie przewiduję.

Dlaczego zdecydowałeś się także na start w MPJ w kick light we Włoszakowicach koło Leszna?
W tej formule wystartowałem dla tzw. obicia się przed innymi zawodami. Nie liczyłem nawet na pierwszą pozycję, bo nie miałem żadnych specjalnych przygotowań do kick light. Kiedy zobaczyłem okazję na odniesienie zwycięstwa, dałem z siebie wszystko i jak widać się udało.

Czy w low kicku i K-1 Rules także rywalizowałeś?
Nie zdarzyło mi się jeszcze wystartować w tych formułach. Wydaje mi się, że to przez specjalizację mojego klubu ukierunkowanego na light contact. Trener klubu Zamek Expom Kurzętnik Leszek Jobs jest jednocześnie trenerem reprezentacji seniorów w tej formule. Nie wykluczam w przyszłości występu w którejś z tych formuł.

Za niewiele ponad 2 miesiące, tj. 25 lutego kończysz wiek juniorski. Zdążysz jeszcze powalczyć w tej kategorii? Jak oceniasz swoje szanse w krajowej rywalizacji w poszczególnych formułach w seniorach?
Niestety już w juniorach powalczyć nie zdążę, a przynajmniej na tę chwilę nie planuję udziału w żadnych zawodach. W seniorach na razie przyglądałem się tylko light contact i myślę, że mogę coś ugrać na scenie krajowej. Nie wiem, czy uda mi się zdobyć mistrzostwo, ale wydaje mi się, iż stać mnie na dobre wyniki. Dużo pewności dała mi konsultacja kadry seniorów w tej formule, która odbyła się w Kurzętniku i na którą też zostałem zaproszony.

Jaką rolę w twojej karierze odgrywają trenerzy Leszek Jobs i Tomasz Janowicz?
Trenera Leszka Jobsa mogę nazwać drugim ojcem, bowiem już od 9. roku życia wpaja mi zasady uczciwej walki, dyscyplinę i wiele zasad życiowych. Po części jestem tym, kim jestem dzięki niemu i można powiedzieć, że w pewnym sensie mnie wychował. Z trenerem Tomaszem Janowiczem z oczywistych względów spędziłem o wiele mniej czasu i chyba można powiedzieć, że na pierwszym zgrupowaniu nie przypadliśmy sobie do gustu. Na Mistrzostwach Świata we Włoszech chciałem udowodnić, że stać mnie na zwycięstwa i niewiele zabrakło do złota. Następne nasze spotkania były już coraz lepsze i jak na pierwszych zawodach chciałem mu udowodnić, że mi się uda, tak na następnych zrobiłem to po części dla trenera Janowicza, żeby mógł powiedzieć, że ma złotego medalistę. W Gyor doczekał się ich nawet kilku.
WSPÓŁPRACA:
WAKO
WAKO EUROPE
Ministerstwo Sportu
Antydoping
Prawo Sportowe
Fundacja Mistrzom Sportu
SportAccord
IWGA
Fisu
Polski Komitet Olimpijski
18.Dywizja Zmechanizowana im. gen. broni Tadeusza Buka
Copyright 2014 - 2019 Polski Związek Kickboxingu
Created by: KREATORMARKI.PL