Fundacja Mistrzom Sportu
18.Dywizja Zmechanizowana im. gen. broni Tadeusza
Creative Green

GŁÓWNI PARTNERZY
Quanta cars
Fight Time
Gorący potok
Masters
DuoLife

PARTNERZY

“Kobiety w Polskim Związku Kickboxingu” – Sandra Drabik, 2-krotna Mistrzyni Świata i 3-krotna Mistrzyni Europy

10.02.2020
“Kobiety w Polskim Związku Kickboxingu” – Sandra Drabik, 2-krotna Mistrzyni Świata i 3-krotna Mistrzyni Europy
“Kobiety w Polskim Związku Kickboxingu” – Sandra Drabik, 2-krotna Mistrzyni Świata i 3-krotna Mistrzyni Europy
Redakcja: Gdybyś miała wymienić trzy najprzyjemniejsze momenty w karierze kickboxerskiej, na które byś się zdecydowała?

Sandra Drabik: Jeśli miałabym wybrać momenty ważne i piękne w mojej karierze, to jednym z nich byłoby pierwsze zgrupowanie kadry narodowej full contact w Istebnej. Nie byłam jeszcze w reprezentacji, ale wiele zyskałam dzięki poznaniu jej trenera Jakuba Cuszlaga. Przekazał mi wskazówki, co muszę dalej zrobić, żeby dostać się do kadry i wtedy też zasiał we mnie ziarenko nadziei. - Jeśli się przyłożysz, zrobisz to co powiedziałem to za rok będziesz Mistrzynią Polski i wtedy powołam Cię do reprezentacji – powiedział, a ja dostałam olbrzymiego kopa motywacji. Po powrocie do domu pracowałam tak jak kazał, m.in. zmieniłam klub i znalazłam nowego szkoleniowca Marka Sobonia, z którym współpracuję do dziś. I faktycznie po roku zostałam Mistrzynią Polski. To właśnie jest drugi moment dla mnie ważny w karierze.

Jakie było trzecie istotne wydarzenie?
Zacznę od tego, że na początku nie wygrywałam wszystkich walk, uczyłam się, zdobywałam doświadczenie. Ale doszło do wspomnianego przełomu i sięgnęłam po złoto MP. Uświadomiłam sobie, że jestem liczącą się zawodniczką w Polsce i na pewno na tym nie poprzestanę, apetyt rósł. Później oczywiście były wzloty i upadki, wygrane, przegrane... Też startowałam zawodowo i jedną z walk, którą przyjęłam była potyczka w K1 3x3 min z mającą na koncie tytuł Mistrzyni Świata Moniką Florek z Krakowa. Pierwszy taki pojedynek w Polsce, na takim dystansie wśród kobiet, można powiedzieć historyczny i pewnie mało kto o tym wie. Walka w kategorii do 56 kg, choć ważyłam wtedy 52 kg. Ale w ogóle dlaczego doszło do walki, muszę o tym opowiedzieć. Historia jest zabawna...

Dlaczego odważyłaś się walczyć z utytułowaną i cięższą rywalką?
Monika Florek była bardzo dobrą, najlepszą kickboxerką w Polsce, która miała stoczyć walkę zawodową. Problem był taki, że nikt nie chciał wejść z nią do ringu. I ktoś postanowił zadzwonić z propozycją do mojego trenera. Oczywiście Marek Soboń przekazał mi, że jest fajna walka itd., a ja na to, że biorę, zgadzam się. Ale kiedy wyjaśnił, że chodzi o Monikę, zrobiłam wielkie oczy, bo inna waga, mocna rywalka, nie wiem czy dam radę… Szkoleniowiec przekonał mnie, że warto skonfrontować się z utytułowaną zawodniczką i sprawdzić na jakim etapie jesteśmy. Walka była na wysokim poziomie, przegrałam na punkty, ale byłam zadowolona z siebie. Monika przyznała wtedy, że konkurencja jej rośnie i że czuje, iż ja zdobędę Mistrzostwo Świata. Stało się tak jak powiedziała. To był kolejny ważny moment, który utkwił mi w pamięci - wywalczenie Mistrzostwa Świata. Rozpierała mnie duma już podczas uroczystości otwarcia, a łzy ciekły po policzku z radości, że reprezentuję Polskę na takich zawodach. A potem złoto i czy może być coś piękniejszego, stanąć na podium z poczuciem, że się jest najlepszym na świecie i słuchać hymnu Polski. Jest to nie do opisania słowami, to trzeba przeżyć.

Co było pierwsze w Twoim życiu sportowym, kickboxing czy boks?
Kickboxing zaczęłam trenować w 2003 roku, boks pojawił się dużo później. Początki kickboxingu miały miejsce w jednej z kieleckich sekcji, to nie był klub, który wyjeżdżał na zawody itd. Każdy trenował raczej rekreacyjnie, ale to właśnie tam nauczyłam się solidnych podstaw. Startować zaczęłam trzy lata później będąc już pod opieką trenera Marka Sobonia z klubu Kick-boxing Kielce. Do boksu trafiłam w 2009 roku.

Czy byli zawodnicy i zawodniczki, którzy swą postawą w kickboxingu sprawili, że chciałaś pójść ich śladem? Byli dla Ciebie inspiracją?
Oczywiście, że byli... Właśnie wcześniej wspomniana Monika Florek, Agata Karcz, Katarzyna Furmaniak, Agnieszka Rylik. To były najlepsze zawodniczki w Polsce, które uzyskiwały wysokie lokaty w Europie i na świecie. Chciałam do tej elity dołączyć i walczyć jak one. Dzięki nim mój poziom też wzrastał. Miałam możliwość trenowania z nimi później, więc miałam od kogo się uczyć.

Pytałem wcześniej o wybór jednych zawodów w kickboxingu amatorskim, bowiem 2-krotnie byłaś Mistrzynią Świata. Jak porównałabyś sukces z 2009 roku w full contact w Lignano Sabbiadoro do zwycięstwa 4 lata później w low kicku w brazylijskim Guaruja koło Sao Paulo?
Ciężko mi porównywać te dwie imprezy, bo w 2009 roku była wyjątkowa ze względu na to, że był to mój debiut i od razu złoto w Mistrzostwach Świata. Druga w 2013 roku też wyjątkowa, gdyż z kolei ostatni start w amatorskich Mistrzostwach Świata i do tego zostałam wybrana najlepszą zawodniczką. To już w ogóle było dla mnie mega wyróżnienie.

W 2013 roku w Guaruja wygrywałaś m.in. z Brazylijką Barbare da Costa Nugejrą, Włoszką Valentine Murgie i Turczynką Sede Eroglu. Szczególnie trudny był pojedynek finałowy?
Tak, zdecydowanie walka finałowa była najtrudniejsza. Walczyłam z nastawioną na nożne techniki Rosjanką, która ogólnie nie walczyła czysto, faulowała jak tylko mogła. Połowę walki przegrywałam, nie wyglądało to dobrze, pamiętam też, że dostałam mocne kopnięcie frontalne na klatkę piersiową, odebrało mi oddech, znalazłam się w narożniku i przyjęłam serię ciosów. Większość na bloki, miałam chwilę, żeby dojść do siebie. I w tym momencie wróciłam do “gry”, zaczęłam oddawać i pojedynek zaczął się toczyć na moją korzyść. To był nieoczekiwany zwrot akcji. Wygrałam walkę, choć byłam bardzo zmęczona, poobijana, nie mogłam trenować ponad 2 tygodnie, bo miałam stłuczone żebra, ale byłam szczęśliwa.

Rywalizacja w ME była podobna do MŚ, czy poziom zbliżony z racji uczestnictwa w większości zawodniczek ze Starego Kontynentu?
Poziom rywalizacji jest taki sam, stajesz do walki z najlepszymi i czy to jest zawodniczka z Europy czy spoza kontynentu - nie ma to znaczenia. Każda walka wymaga dużego skupienia, mocnej pracy. Różna jest tylko liczba pojedynków, na zawodach rangi MŚ jest więcej startujących i droga do medalu jest dłuższa oraz cięższa.

Na które z zawodów mistrzowskiej jechałaś jako faworytka, jako zawodniczka, którą będzie bardzo ciężko pokonać? Czy odpowiadała Tobie taka rola?
Ciężko odpowiedzieć na to pytanie, bo moim zdaniem nigdy nie jechałam jako faworytka. Zdaję sobie sprawę, że na sukces składa się wiele czynników, choćby dyspozycja dnia. Więc możesz być faworytem i odpaść w pierwszej rundzie eliminacji, spory walki są nieprzewidywalne. Dla innych ekip mogłam być faworytką pod którą trzeba się przygotować. Reprezentowałam wysoki poziom i na pewno trzeba było się liczyć z mocną rywalizacją. Ja również obserwuję swoje rywalki i mniej więcej wiem, czego mogę się spodziewać. Tak jak wspomniałam, nigdy nie jechałam w roli faworytki, ale miałam świadomość, że inni są na mnie przygotowani. Na pewno trudniej broni się tytułów niż je zdobywa, presją jest większa, oczekiwania innych, ale i też swoje.

Najlepszy sezon to 2010, kiedy do złota ME w low kicku w Azerbejdżanie dołożyłaś srebro ME full contact?
Z pewnością rok 2010 był dobrym dla mnie sezonem. Znajdowałam się w dobrej formie, co było właśnie widać po wspomnianych wynikach.

Zwiedziłaś kawałek świata. Które miejsca wywarły na Tobie największe wrażenie?
Miałam okazję być w wielu miejscach, co jest jedną ze wspaniałych spraw w karierze sportowej. Zobaczyłam inne kultury, inny obyczaje, jedne były pozytywne, drugie smutne... Wyróżniłabym takie kraje jak Włochy, Hiszpania, Stany Zjednoczone. Mentalność tamtych ludzi jest inna niż nasza, oni mają dużo luźniejsze podejście do siebie, żyją wolniej, nie spiesza się. Mają na wszystko czas.

Policzyłaś wszystkie swoje medale w kickboxingu? Jakiego krążka i z jakiego turnieju Tobie brakuje?
Nie liczyłam i nie jestem w stanie powiedzieć, ile mam wszystkich medali. Na pewno kiedyś to zrobię. Jeśli chodzi o moją karierę kickbokserką to myślę, że żadnego, ponieważ w tej dyscyplinie się spełniłam. W boksie natomiast brakuje medalu Mistrzostw Świata, złota Mistrzostwach Europy. I tego jednego, na który pracuję całą karierę - medalu Igrzysk Olimpijskich.

Wróćmy do współpracy z trenerem Markiem Soboniem? Jan ten szkoleniowiec wpłynął na Twoją karierę w sportach walki?
Współpracujemy od prawie 15 lat i jest "ojcem" moich sukcesów. To dobry szkoleniowiec, ale przede wszystkim dobry człowiek. Jest osobą, która kocha sport, chcę się tym dzielić z innymi. Nie jest trenerem nastawionym na zarobek, tylko szkoleniowcem z powołania, na którego zawodnicy mogą liczyć w każdej sytuacji. Mnie nauczył bardzo wiele, poprzez technikę, podejście, szacunek do innych i do ciężkiej pracy.

Twoje nazwisko nierozerwalnie związane jest z boksem. Magia igrzysk sprawiła, że w pewnym momencie postawiłaś bardziej na pięściarstwo niż kickboxing?
Od 2009 roku spróbowałam swoich sił w boksie. Co prawda w następnym sezonie nie startowałam w tej dyscyplinie, ale wróciłam w 2011 roku. Głównie było właśnie spowodowane tym, że boks kobiet stał się dyscypliną olimpijską. Później musiałam zdecydować, którą dyscyplinę wybieram. Mimo że są podobne, różnią się bardzo od siebie. Zdecydowałam się na boks, w nim czekały mnie nowe wyzwania.

W pewnym momencie było sporo zawodniczek trenujących obie dyscypliny. Bywało tak, że razem udawałyście się na zgrupowania i zawody w kickboxingu na boks i odwrotnie? Zawiązały się przyjaźnie na lata?
Rzeczywiście był taki czas, że te dwie dyscypliny się mieszały.. Ale niestety, tak jak mówiłam, różnią się od siebie i jesli chcesz być dobra to już na wyższym poziomie musisz zdecydować czego chcesz. Osobiście poznałam wiele osób i część z nich jest w moim życiu do tej pory.

Twój ostatni start w kickboxingu to były MP 2018 w K1 w Warszawie?
Wróciłam do startów w kickboxingu i okazało się, że to mój ostatni start. Chociaż kto wie, może wcale nie ostatni.
WSPÓŁPRACA:
WAKO
WAKO EUROPE
Ministerstwo Sportu
Antydoping
Prawo Sportowe
Fundacja Mistrzom Sportu
SportAccord
IWGA
Fisu
Polski Komitet Olimpijski
18.Dywizja Zmechanizowana im. gen. broni Tadeusza Buka
Copyright 2014 - 2020 Polski Związek Kickboxingu
Created by: KREATORMARKI.PL